Jak spokojny oddech ćwiczy nasz zalękniony mózg?

Lęk uogólniony czyli popularne zamartwianie się i niepokój cechują się brakiem równowagi pomiędzy układem współczulnym i przywspółczulnym.

Efektem jest uczucie stałego napięcia, bezsenność, skłonność do łatwego ulegania stresowi na przykład w sytuacjach, które inni uznają za bezpieczne.

Skłonność do ciągłego zamartwiania się można uznać za efekt załamania się odgórnie działających obwodów nerwowych (nasza racjonalna kora przed czołowa zostaje zdominowana przez oddolne  układy nerwowe, jak ciało migdałowate mające wiele wspólnego z reakcją lękową).

Oczywiście istnieje wiele czynników ale wiadomo, że na przykład zła dieta (uboga w tryptofan , z którego produkujemy sobie serotoninę, (dobry nastrój) może osłabiać nasze racjonalne reakcje.

Nawet rezygnacja ze śniadania może osłabić działanie kory czołowej i powodować niepotrzebny stres i lęk.

W stresie dochodzi do wielu zmian w ciele. Gdy jesteśmy niespokojni, oddychamy płyciej i szybciej, w efekcie zwężają się naczynia i mniej tlenu dochodzi do komórek. To powoduje mrowienia w ciele, zawroty głowy, poczucie odrealnienia i uczucie duszenia się ( nadmiar CO2). A to może przyspieszyć wystąpienie leku, paniki, i jeszcze większej hiperwentylacji (przyspieszone oddychanie).

Co możesz zrobić dla siebie? Zauważać swoje szybkie i płytkie oddechy! Złapać się na tym. Następnie robić coś przeciwnego.

Czyli :

  • nie oddychać chaotycznie lecz spokojnie i nieco głębiej, wydłużając nieco wydech angażujesz układ przywspółczulny, który hamuje lęk.
  • Twój oddech wpłynie na tętno- zwolni zamiast lękowo galopować.
  • Skupienie uwagi na  spokojnym oddychaniu zakotwiczy Cię w TU i TERAZ, w chwili obecnej i wyciągnie z zamartwiania o przeszłość (już jej nie ma) lub przyszłość (jeszcze jej nie ma).
  • To zaktywizuje Twoją racjonalną korę mózgową przed czołową, która z kolei uspokoi zalęknione ciało migdałowate.
  • Obserwacja reakcji uspokojenia wpływa na myśli i pozwala na zdystansowanie się do lęku bez jednoczesnego zaprzeczania mu.

Jak można przypuszczać, taka świadoma postawa wymaga treningu i potem regularnej obecności w naszym życiu…