Nasza wewnętrzna rodzina cz.2

Rozwijam temat gdyż od świadomości czym dysponujemy w sobie, zależy nasze zdrowie psychiczne.

Może wydawać się dziwne, że nie jesteśmy w swoim wnętrzu sami.

Wręcz przeciwnie!

Można sobie wyobrazić swoją osobowość jako dom zamieszkały przez różnych ludzi.

Niektórych znamy, inni sąsiedzi stanowią dla nas tajemnicę lub są wręcz niespodzianką , gdy ich spotykamy.

Niektórzy mieszkają od frontu w reprezentacyjnych mieszkaniach, które można podziwiać i odwiedzać z zewnątrz, inni na strychu czy w suterenie, a inni może się jeszcze nie wprowadzili. Może niektórzy z nich sprawiają kłopoty na przykład awanturują się, inni nie chcą się kontaktować z głównym mieszkańcem, a z innymi to on nie chce mieć do czynienia, bo wydają się dziwni lub wręcz groźni.

Wiele można dowiedzieć się o sobie obserwując swoje reakcje na innych na przykład wstręt i wyższość odczuwana wobec proszącego o jedzenie żebraka może nam coś powiedzieć o naszym stosunku do własnych potrzebujących opieki czy wsparcia części psychicznych. To może być sygnał, że w naszym wewnętrznym domu (osobowości) nie chcemy jakiegoś mieszkańca.

W trakcie obserwacji swoich przekonań, myśli i postaw oraz emocji można rozpoznać różne wewnętrzne głosy. Mogą się one wiązać z ojcem, matką, historią naszego życia, przekonaniami pokoleniowymi, ale i z pewnymi obrazami wewnętrznymi zwanymi ARCHETYPAMI.

Archetypy to pewne pierwotne wzorce kulturowe dla naszej psychiki. Są dostępne dla kolejnych pokoleń, stanowiąc swoisty „magazyn” postaw i przekonań wspólnych dla ludzi z różnych epok i regionów świata. Już Platon korzystał z tego modelu rozumienia ludzi, zaś C.G.Jung rozwinął tę koncepcję badając mitologie różnych kultur. Zauważył i opisał, że w wielu opowieściach na przestrzeni lat i na różnych kontynentach opowiadane są w zasadzie te same historie. Zmieniają się jedynie imiona i nieznaczne szczegóły.

Koncepcja, że istnieje pewien obszar do którego wszyscy ludzie mają dostęp jest bardzo pomocna i użyteczna.

Możemy  korzystać z matryc DOBREJ MATKI, OJCA, WOJOWNIKA/WOJOWNICZKI, MĘDRCA, ANIMY I ANIMUSA (CZĘŚCI KOBIECEJ I MĘSKIEJ) , NATURALNEGO DZIECKA i wielu innych.

Postaci te pojawiają się nieraz w formach symbolicznych w naszych snach, fantazjach, przekonaniach, marzeniach i tęsknotach oraz lękach. Można je spotkać w mitologiach. Gdy uświadomimy sobie bogactwo jakie może stanowić kontakt z taką wewnętrzną rodzinę, nie szkoda czasu na dalsze zgłębianie tego tematu, zapisywanie swoich snów, analizowanie ich przekazu.

W takim znaczeniu określenie „nieracjonalne” aspekty naszej psychiki to nie obelga ale docenienie tego, co często trudno nazwać i zbadać ale wiemy, że jest i działa jak chociażby INTUICJA.

Istnieje wiele koncepcji opartych na koncepcjach części naszej osobowości, jednak musimy pamiętać, że są to  konstrukty teoretyczne, ułatwiające rozumienie siebie i swoje reakcje.

Na przykład pojęcia superego, ego, id (psychoanaliza) czy Rodzic, Dorosły, Dziecko (Eric Berne), czy części osobowości zwane kompleksami (Jung)  Kompleksy wg Junga to „małe, autonomiczne osobowości” lub „osobowości cząstkowe”, które składają się na złożoną strukturę umysłu.

Mimo tych różnych określeń nie wykluczone, że neuronauka zintegruje je wszystkie na poziomie rozumienia,  że  nowe „mięśnie”mózgowe”  ”ćwiczymy”zastanawiając się nad swoimi reakcjami i emocjami, niezależnie od szkoły terapeutycznej z jakiej korzystamy.

Zwiększanie swojej świadomości i wychodzenie z automatycznych, nieświadomych reakcji,  skutkuje powstawaniem nowych ścieżek neuronalnych w mózgu.

W wyniku obserwacji siebie można zauważyć różne postaci swojej wewnętrznej rodziny : „grzeczna dziewczynka” , „zamartwiacz”,, „panikarz”, „perfekcjonistka”, „bohater” , „zastraszone dziecko”, „dobra matka opiekuńcza”, „krytyk” to tylko nieliczne przykłady.

Jest bardzo ciekawe i pomocne nadać nazwy swoim uchwyconych tendencjom, humorystyczne ale życzliwe nazwy pozwolą Ci zauważać kiedy się one pojawiają i na bieżąco komentować ich działalność, a może i wychowywać je. Świadomość, że nie jest się samemu lecz w gronie różnych aspektów wewnętrznych pozwala na sięganie do różnych swoich zasobów.

„ Przestraszone dziecko” w nas, może zostać zauważone i pocieszone przez inne nasze aspekty- dorosłe, „OPIEKUŃCZE POSTACI”. Nieraz dopiero w trakcie psychoterapii uzyskujemy dostęp do takiego bogactwa, gdyż nierozwiązane konflikty wewnętrzne mogą blokować świadomość, nieświadomość i energię osobowości w powtarzających się cyklach błędnego koła.

Często sygnałem, że dzieje się coś takiego jest wystąpienie objawów na przykład leku, depresji, zaburzeń jedzenia.