Proces twórczy, a seksualność i agresja

W książce „Wiele twarzy erosa”Joyce McDougall napotykam rozdział o twórczości i wpadam w zadumę, że gdy twórca maluje obraz doświadcza tak wielu lęków i konfliktów z poziomu niemowlęcego i jest to zupełnie normalne choć czasem może przybierać formy skrajne i wymagać pomocy. Tym artystą może być każdy z nas w trakcie podejmowania zmian, kreowania przedsięwzięć.

Oto kilka zjawisk mogących wystąpić w procesie twórczym (podaję bardzo skrótowo)

  1. Tworzenie (obrazu, muzyki, projektu itd.) oznacza użycie PRZEMOCY rozumianej jako narzucenie światu swojego pomysłu, wizji, myśli, wyobrażenia, co budzi LĘK przed jej konsekwencją.
  2. Mieszanina uczuć w tym gniew, frustracja, nienawiść , chęć zniszczenia swojej pracy to elementy autodestrukcyjne, niszczące, fragmentujące dzieło – w opozycji do nadawania dziełu struktury i formy. Zmaganie się pomiędzy tymi biegunami o różnym natężeniu to natura procesu twórczego.
  3. „Walka” z materią (farby, marmur, instrument itd.), atakowanie jej, by zdobyć nad nią KONTROLĘ kończy się nieraz zniszczeniem , co oznacza zdumiewającą ambiwalencję do instrumentów, komputerów, pędzli i innych narzędzi twórczych. Środek ekspresji nie zawsze jawi się jako przyjaciel, z którym twórca się jednoczy w transcendentną JEDNOŚĆ, czasem jest jak wróg, od którego trzeba się uwolnić.
  4. To, co się myśli o publiczności i jej reakcji (czy będzie przyjmująca czy też odrzucająca, potępiająca, prześladowcza wzorem krytycznej matki) ma wiele wspólnego z wewnętrznymi obiektami twórcy (pierwsze wzorce relacji ze światem „pobrane” z wczesnej relacji z matką). Od tego zależy czy kontakt z publicznością będzie udręką w lęku przed odrzuceniem czy nie.
  5. Wiele zależy od tego, jak były przyjmowane pierwsze „wytwory” fizjologiczne artysty w niemowlęctwie –czy z miłością, akceptacją czy z obrzydzeniem i lękiem. Chodzi tu o NIEŚWIADOME komunikaty matki, a potem i ojca, nie te deklarowane świadomie. Twórczym jest bowiem samo przyjmowanie do swojego ciała jakichkolwiek wrażeń zmysłowych – jeśli ten proces jest zakłócony lub traumatyczny, procesy twórcze mogą ulegać zablokowaniu..
  6. Ważne są też aspekty biseksualne, z którymi mamy do czynienia poprzez doświadczenie matki i ojca i nieświadomego pragnienia zdobycia ich „mocy”, a wraz z nimi wszystkich przywilejów, zdolności wynikające z bycia parą (seksualne moce tworzenia dzieci na przykład, wzajemna atrakcyjność seksualna i inne cechu obu płci rodziców). Integracja w sobie męskości i kobiecości (biseksualności)  umożliwia potem zdolność wytwarzania własnych  „dzieci”- dzieł.

 

Tak więc twórcze działanie i pokazanie światu efektu może być nieświadomie przeżywane jako wydalenie z siebie czegoś cielesnego, wstydliwego, a nawet upokarzającego.