Święty Mikołaj istnieje

Obszar fantazji, baśni i mitów jest bardzo ważnym obszarem naszej psychiki. Obcowanie  z dobrym opiekuńczym obiektem, który o nas myśli i pamięta o naszych staraniach,  jeszcze nikomu nie zaszkodziło, wręcz przeciwnie.

Istnieje przekonanie, że jeśli coś jest nie racjonalne w sensie – nie do udowodnienia rozumowego, jest nie poważne, nie potrzebne, podejrzane.

A jednak każdy z nas pamięta ze swojego dzieciństwa niektóre bajki, bohaterów z filmów, książek, którzy towarzyszyli nam w wyobraźni przez lata, byli i są częścią naszej osobowości, a jako dorośli z rozrzewnieniem sięgamy po dawne lektury, filmy, pojawiają się emocje, wzruszenie, radość. Czy powiemy, że to nie ważne?

Wiem na przykład, że istnieje spora grupa fanów koziołka Matołka, cytowanie z pamięci rozległych fragmentów jego historii nie należy do rzadkości!

Przeżycia związane z oczekiwaniem na przyjście Świętego Mikołaja, myślenie o nim, pisanie listu do Laponii, oczekiwanie na jego nadejście , zdziwienie i niepokój, że ma kapcie taty i wszelkie fascynujące doznania związane z tymi chwilami to ogromny zasób na czas dorosłości.

Istnieje obszar tajemnicy, czarownego świata, sfery przejściowej między światem wyobraźni, a „realnym”, zewnętrznym. Sądzę, że zdrowe dzieci nie mają problemu z przenoszeniem się pomiędzy światem fantazji, a tym poza fantazją i rozsądni, wrażliwi rodzice sami się orientują, kiedy dziecko odchodzi od potrzeby „zatrzymania” Mikołaja w formie przekonania o jego fizycznym istnieniu i przechodzi w formę kultywowania zabawy i przyjemności związanej ze wspólnym robieniem sobie prezentów,  „jakby” wierzenia w Mikołaja, bawiąc się nim RAZEM z rodzicami bardziej jako Ideą czegoś dobrego, łączącego.

Święty i świat wróżek oraz skrzatów znieczula być może niektóre aspekty nie zawsze dobrego i przyjemnego życia i staje się częścią symbolicznego, bardzo pomocnego w trudnych chwilach kuferka pocieszenia naszej psychiki. W dalszych etapach życia można wzbogacać świat swoich wewnętrznych obiektów o kolejne, pomocne POSTACI.

Świat między kulturowych obiektów, postaci, mitów i zwyczajów to przedmiot badań i obserwacji wielu dyscyplin. Mircea Eliade, Carl Gustaw Jung i wielu innych ludzi poświęciło życie na badanie roli świata mitów i wierzeń.

Bez względu na światopogląd trudno odmówić temu obszarowi znaczenia.

Trudno więc powiedzieć, że święty Mikołaj nie istnieje. Czy nasze marzenie, sen istnieje? Jeśli jest jakiś obraz, myśl, fantazja w nas, która nas porusza, wpływa na nasze uczucia, myśli, działanie, kształtuje nas – to istnieje czy nie?

Święty Mikołaj

– istnieje jako wyraz potrzeby ludzkiej, by być pamiętanym i widzianym, docenionym za wysiłek, nagrodzonym, wyróżnionym.

istnieje, jako przygoda, kiedy to odwiedza nas ktoś, coś z ciekawego, tajemniczego świata,

istnieje jako potrzeba kontaktu z nie-poznanym,

istnieje jako nadzieja, że na coś dobrego warto czekać.

istnieje jako symbol o indywidualnych znaczeniach i zabarwieniach emocjonalnych, może niewinnego świata dziecięctwa?

A jak wiemy, umiejętność wzbudzania w sobie postawy pozytywnego oczekiwania jest zdrowe dla ciała i ducha.

Tylko od nas zależy, jak skorzystamy z tego zasobu kulturowego, czy tylko komercyjnie czy głębiej, wewnętrznie, razem z bliskimi, tworząc wspólne wydarzenie.